Jeśli kotły co porównujemy do serca powinniśmy mieć na uwadze nie tylko to, że są napędem i źródłem zasilania instalacji grzewczej, łatwo zauważyć, że są też jednym z gwarantów jej wydajności (wydolność organizmu) i bezpieczeństwa eksploatacji (zdrowie). Każdego roku, w sezonie grzewczym, notowanych jest wiele wypadków śmiertelnych, których przyczyną są niesprawne kotły CO lub zaniedbane instalacje. Wygląda na to, że o ile do wydajności i oszczędności jeszcze jakąś uwagę przywiązujemy, o tyle kwestie bezpieczeństwa często są niedoceniane. A podstawowym wymogiem bezpieczeństwa jest użytkowanie kotłów w odpowiednich warunkach i regularne przeglądy. Mowa oczywiście nie tylko o kotłach gazowych, choć o tych w kontekście wypadków słyszy się najczęściej, ale i o kotłach, które spalają paliwa stałe.
Do wypadku najczęściej dochodzi w wyniku zaniedbań, kotły CO z niesprawnymi komorami spalania i niesprawną wentylacją mogą emitować, i najczęściej emitują, szkodliwe spaliny do wnętrza pomieszczeń, w efekcie dochodzi do śmiertelnych zatruć.
Takie niedbalstwo jest niezrozumiałe, zważywszy na fakt, że kotły CO wystarczy przeglądać raz w roku i ewentualnie w wypadku pojawienia się jakichś niepokojących sygnałów. A to mniejsze koszty niż najwyższa cena – cena ludzkiego życia, jaką zdarza się wielu ofiarom wypadków zapłacić.