„Sprzedawaj albo umieraj” – to hasło znane jest każdemu marketingowcowi od kilku dziesięcioleci. Cóż znaczy największa nawet produkcja czy najlepsza technologia jeśli jakiś produkt nie zostanie sprzedany i będzie zalegał magazyny firmy?
NIC!
Dziś wyprodukowanie czegokolwiek nie stanowi żadnego problemu. Technologie XXI wieku potrafią wszystko (no prawie).
Problemem jest znaleźć na to kupca czyli znaleźć rynek zbytu. Konkurencja jest ogromna – wystarczy przejść się po byle centrum handlowym czy zajrzeć do sieci….. Ogromna ilość asortymentu w każdej dziedzinie….. Nie wiadomo co wybrać…..
Ale mamy XXI wiek – epokę internetu – i handel powoli – acz konsekwentnie – przenosi się do sieci globalnej.
Kogo nie ma w internecie – ten powoli wypada z gry.
Reklama w internecie zaczyna być podstawą wszelkich działań marketingowych. Nasza firma musi być na czele w wyszukiwarkach internetowych. Nie oczekujmy, że potencjalnym klientom będzie się chciało zanurzać w głębinach przestrzeni wirtualnej. Liczy się ta strona, którą znajdzie w ciągu pięciu minut poszukiwań. Musimy być na czele – najdalej piąte – szóste miejsce. Tylko w ten sposób możemy liczyć na to, że zakup zostanie dokonany U NAS. Możemy wykupić płatne reklamy – wtedy na pewno będziemy na czele. Ale to są koszty, a każdy kto prowadzi firmę wie, że koszty trzeba minimalizować. Nie pozostaje więc nic innego – musimy sobie przyswoić takie słowa jak pozycjonowanie i optymalizacja. Nie tylko przyswoić – musimy nauczyć się je stosować w praktyce.
Jeśli nam się to uda – pozycjonowanie zacznie pracować na nas….